Polska 1. Dywizja Piechoty Legionów uderza w kierunku Druskiennik w celu obejścia od północy bolszewickich wojsk broniących Grodna. Realizując zadanie, dywizja maszeruje przez tereny zajęte przez wojska litewskie.

Artykuł

Relikty umocnień ziemnych na przedpolu Warszawy

Bitwa Warszawska z 1920 roku oprócz pozostawienia po sobie wielkiej legendy, triumfalnej dumy i potężnego dorobku wiedzy strategicznej naznaczyła północne i wschodnie przedpole Warszawy czytelnymi na niektórych odcinkach do dziś reliktami fortyfikacji polowych budowanych pospiesznie przez polskich saperów oraz żołnierzy liniowych na danym odcinku.

Kilkudniowe intensywne walki były w znacznej mierze prowadzone, bazując na systemie polowych umocnień, na który składały się linie okopów, transzei, rowów dobiegowych, dołków strzeleckich oraz ziemianek. Wiele z nich przetrwało do dzisiaj, trzeba je jednak umieć znaleźć i rozpoznać. Pomaga w tym nowoczesna metoda prospekcji nieinwazyjnej – LIDAR.

Czarno-białe zdjęcie ukazujące zarys umocnień Fortu Beniamin w ujęciu z lotu ptaka. Abstrakcyjny obraz przedstawia jakby odciśnięte w piasku linie, wężyki i wgniecenia, które odpowiadają miejscu umocnień. Wężyki biegną po przekątnej od lewego, dolnego rogu. W prawym, dolnym rogu linie proste otaczają róg kadru pod kątem mniej więcej 120 stopni.
Relikty umocnień w rejonie Fortu Beniaminów. Dane ISOK.

W trudnym terenie – nowoczesne metody prospekcji nieinwazyjnej

Słowo LIDAR zostało utworzone od wyrażenia Light Detection and Ranging.W dużym skrócie i uproszczeniu polega na wysyłaniu wiązek lasera, które wracając do optycznego urządzenia, z którego zostały wysłane, dają obraz powierzchni, od której się odbiły. System działa zatem na podobnych zasadach co radar czy sonar, z tą różnicą, że nie wykorzystuje fal radarowych ani dźwięku, a światło.Tak pozyskane i odpowiednio opracowane dane dają obraz w postaci „chmury punktów”, które po nadaniu im odpowiednich barw i wartości rysują model 3D zeskanowanego terenu.

Do pozyskania odpowiedniej jakości danych kluczowe przy wykonywaniu pomiarów są aspekty, takie jak gęstość roślinności, nachylenie terenu czy sam kąt skanowania. Dokładność pozyskanego modelu przestrzennego zależy jednak przede wszystkim od liczby punktów pomiaru przypadających na metr kwadratowy gruntu. W przypadku większości obszaru Polski wynosi ona 4, w niektórych strefach, szczególnie tych o dużej gęstości zaludnienia i nagromadzeniu infrastruktury w rejonach zagrożonych powodzią, dokładność wzrasta do 12 punktów. Posiadają one podział na klasy i w zależności od miejsca „przyłożenia” wydzielić można punkty oddające roślinność, budynki oraz te najbardziej wartościowe z perspektywy prowadzonych pomiarów, czyli leżące na poziomie gruntu.

Metoda ta na terenie Polski w zorganizowany, regularny i metodyczny sposób prowadzona jest od 2010 roku. 

LIDAR został zainicjowany do kontroli sytuacji hydrograficznej. Znamienny jest termin rozpoczęcia prac, który zbiega się z jedną z najpoważniejszych powodzi ostatnich dekad, jaka miała miejsce wiosną 2010 roku. 

Czarno-białe zdjęcie ukazujące zarys umocnień wschodniego przedpola Twierdzy Zegrze z lotu ptaka. Abstrakcyjny obraz przedstawia jakby odciśnięte w piasku linie, wężyki i wgniecenia, które odpowiadają miejscu umocnień. Mniej więcej przez środek kompozycji, w pionie, biegną smugi oraz szlak z okrągłych wgłębień.
Zegrze. Relikty umocnień wschodniego przedpola Twierdzy Zegrze. Widoczne gniazda strzeleckie z linią plantu przedpola i przeciwskarpami. Dane ISOK.

Wyjątkowo interesujące są jednak możliwości wykorzystania skanów LIDAR w dziedzinie archeologicznychbadań prospekcyjnych. Jeszcze dekadę temu możliwość prowadzenia badań terenowych była znacznie ograniczona stopniem przystępności terenu. Pomimo pojawienia się nowych możliwości badawczych, jak zdjęcia satelitarne czy lotnicze, gęsta roślinność maskowała położone w lasach lub na bagnach stanowiska archeologiczne. Całe połacie Polski, pozornie spenetrowane podczas trwających od kilkudziesięciu lat badań powierzchniowych, są scharakteryzowane jako „porośnięte lasem”, „bagniste”, „pozbawione śladów osadniczych” lub opatrzone adnotacją stwierdzającą, że szata roślinna albo teren uniemożliwiają prowadzenie badań. 

Możliwości skanów LIDAR w najprostszej wersji dostępnej w ramach programu Informatycznego Systemu Osłony Kraju ilustrują załączone przykłady.

W kontekście przedpola Warszawy większość reliktów umocnień polowych przetrwała właśnie na terenach zalesionych o bardzo ograniczonej widoczności. Umocnienia wzniesione na terenach rolnych czy zabudowanych zostały bowiem zlikwidowane niedługo po walkach jako przeszkadzające w funkcjonowaniu lokalnej ludności. Rozpoznanie niektórych odcinków w terenie o ograniczonej dostępności oraz poznanie całości pododcinków linii nie byłoby możliwe bez LIDAR-u.

Czarno-białe zdjęcie ukazujące zarys północno-wschodniego przedpola Twierdzy Modlin z lotu ptaka. Abstrakcyjny obraz przedstawia jakby odciśnięte w piasku linie, wężyki i wgniecenia, które odpowiadają miejscu umocnień. Uwagę zwraca, usytuowany u góry kompozycji, szlak utworzony z wężykowatej, zygzakowatej linii.
Twierdza Modlin. Relikty umocnień północno-wschodniego przedpola Twierdzy Modlin w rejonie Pomiechówka. Dane ISOK.

Jak znaleźć właściwe okopy?

PrzedpoleWarszawy obfitowało w wydarzenia wojenne. Fortyfikacje roku 1920 miejscami nałożyły się na pochodzące z czasów carskich umocnienia Zegrza czy Modlina i fortyfikacje polowe z pierwszej wojny światowej. Teren ten został również nasycony umocnieniami w trakcie walk niemiecko-radzieckich w roku 1944 i kilkumiesięcznego zatrzymania linii frontu, podczas którego Armia Czerwona i 1. Armia Wojska Polskiego wzniosły tu potężną liczbę ziemianek potrzebnych do funkcjonowania pododdziałów w okresie jesienno-zimowym przełomu 1944/45. W rejonie Wesoła-Ossów sytuację komplikują dodatkowo obiekty ćwiczebne poligonu Wesoła wznoszone od czasów carskich, jak również w II RP, aż po współczesne Wojsko Polskie. 

Czarno-białe zdjęcie o walorze szarości, ukazujące zarys umocnień z rejonu Radzymina z lotu ptaka. Abstrakcyjny obraz pokazuje jakby odciśnięte w piasku linie, wężyki i wgniecenia, które odpowiadają miejscu umocnień. Uwagę zwracają biegnące po przekątnej od prawego, dolnego rogu, smugi, szlak z okrągłych wgłębień i łamana linia.
Relikty umocnień polowych, prawdopodobnie z różnych okresów w rejonie Radzymina. Widoczna podwójna linia okopów i rowy dobiegowe zbudowane na wydmowym wzniesieniu oraz linia ziemianek na wewnętrznym stoku od strony zapola. Dane ISOK.

Przy weryfikacji i datowaniu reliktów umocnień pomocne będą regulaminy poszczególnych armii oraz system analogii z reliktami z miejsc, gdzie walki toczyły się konkretnie tylko w jednym z wymienionych wyżej okresów.

Jednocześnie trzeba pamiętać o tym, że pewne strategiczne punkty, jak przeprawy, wydmowe wzniesienia z dobrym wglądem w teren czy pozycje położone przy węzłach drogowych, nie zmieniły swojej wagi i były obsadzone w latach 1915, 1920 i 1944, a tym samym pozostałości fortyfikacji wzniesionych podczas poprzedniej wojny były po naprawie lub rozbudowie wykorzystywane wtórnie podczas kolejnych konfliktów. 

Ostateczną metodą weryfikacji są badania powierzchniowe pogłębione o użycie wykrywaczy metali. Wyłącznieznalezienie na odcinku najprostszych nawet artefaktów związanych z walkami, jak choćby znakomity datownik post quem w postaci łusek karabinowych, pozwala wiązać relikty z konkretną batalią. Występowanie łusek amunicji zbliżonych okresem produkcji do walk roku 1920, pochodzących z broni używanej w tym okresie według wiedzy źródłowej przez jednostki Wojska Polskiego, np. pierwsze roczniki amunicji 7,92 × 57 mm Mauser montowanej od wiosny 1919 roku w Warsztatach Amunicyjnych nr 1 w Warszawie czy też z ostatnich lat produkcji byłych państw zaborczych, a najlepiej amunicji nieużywanej przez jednostki walczące na tym terenie w okresie pierwszej wojny światowej, a będące na wyposażeniu WP w roku 1920, np. karabiny Berthier czy Lebel kalibru 8 × 50 mm, może pomóc określić konkretne stanowiska jako pochodzące z wojny w 1920 roku.

Przed polskimi naukowcami i pasjonatami stoi potężne wyzwanie zbadania i weryfikacji polskich i bolszewickich stanowisk z okresu wojny 1920, z jednoczesnym działaniem na rzecz upowszechnienia wiedzy o nich. Sprawa ta wymaga połączenia sił archeologów, historyków, archiwistów i detektorystów. Gra toczy się o dużą stawkę – fizyczne relikty wojny polsko-bolszewickiej z 1920 roku. Z frontu walki spływają pierwsze informacje, że rękawicę podjęła Fundacja Hereditas.

Rafał Kierzkowski

Absolwent Instytutu Archeologii UW, pracownik Archiwum Akt Nowych, rekonstruktor.