W Warszawie zostaje powołany Rząd Obrony Narodowej pod przewodnictwem premiera Wincentego Witosa.

Galeria

Akt
powołania rządu Wincentego Witosa przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego
2/8/0/6.2/VI 2-7_6
Deklaracja
Prezydenta Rady Ministrów Wincentego Witosa złożona po objęciu stanowiska
2/8/0/6.2/VI 2-7_6
Fotografia
Demonstracja w Warszawie inspirowana przez komunistów w 1920 r.
K-25-561 WBH/CAW

Artykuł

Rewolucja bolszewicka i wojna z białą Polską na plakatach w zespole Towarzystwa Straży Kresowej w Warszawie, czyli opowieść o planach sowieckiego podboju świata

Konflikty towarzyszące zakończeniu pierwszej wojny światowej i tworzeniu się nowej Europy – rewolucja październikowa 1917 roku, wojna domowa w Rosji i wreszcie wojna polsko-bolszewicka, która toczyła się między odrodzoną po 123 latach Polską a Rosją Bolszewicką – przebiegały na wielu płaszczyznach, nie tylko militarnej. Jakkolwiek kwestie uzbrojenia, wyposażenia i wyszkolenia armii miały decydujące znaczenie dla toczących się walk, to jednak konflikt między państwami znalazł również swoje odzwierciedlenie na płaszczyźnie „psychologicznej”. W niniejszym rozdziale interesuje nas wymiar propagandowy wyrażony wizualnie w plakatach polskich i radzieckich znajdujących się w Archiwum Akt Nowych w Warszawie, w zespole Towarzystwa Straży Kresowej[1]. Zbiór ten zawiera 43 jednostki. Składają się nań w głównej mierze plakaty sowieckie obejmujące okres wzmiankowanych wyżej wydarzeń. Należy tu tylko najogólniej dodać, że Towarzystwo Straży Kresowej było organizacją powołaną do obrony polskości ziem wschodnich, szczególnie dawnych ziem Wielkiego Księstwa Litewskiego, które zgodnie z założeniami powinny były stać się częścią Polski Odrodzonej[2]. Nie zaskakuje zatem obecność w archiwaliach tej organizacji propagandowych materiałów sowieckich.

Propaganda nie jest zjawiskiem współczesnym – można rzec, że jest tak stara jak ludzkość. Słowo to w języku łacińskim –propagare, propagatio – znaczy dosłownie ubijać, urabiać, kontynuować, a w szerszym wymiarze upowszechniać, rozdmuchiwać czy rozszerzać[3]. Propaganda sama w sobie nie musi oznaczać czegoś negatywnego, chociaż w naukach społecznych (socjologia, psychologia społeczna) przyjęło się zwracać szczególną uwagę na jej charakter manipulatorski. Harold Lasswell, uchodzący za jednego z pionierów badań nad tym zjawiskiem, zdefiniował propagandę jako „tworzenie jednolitej postawy poprzez manipulowanie ważnymi symbolami”[4]. Badacze zwracają również uwagę na perswazyjny charakter oddziaływań propagandowych. Według nich „propaganda obejmuje zręczne posługiwanie się obrazami, sloganami i symbolami, odwołujące się do naszych uprzedzeń i emocji; jest komunikowaniem pewnego punktu widzenia, mającym na celu skłonienie odbiorcy do dobrowolnego przyjęcia tego punktu widzenia za swój”[5]. Krótko mówiąc, chodzi o wywarcie takiego wpływu na odbiorcę, żeby – przekonany – postąpił tak, jak my tego chcemy.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w ideologii marksistowsko-leninowskiej nastąpiło połączenie propagandy z agitacją. Ukuto zresztą zbitkę pojęciową agitprop. W agitacji chodzi o oddziaływanie na opinię społeczną (masy) w szczególnie ważnych kwestiach politycznych, przy czym „agitacja unika rzeczowych argumentów i posiłkuje się apelami afektywnymi, nie unikając przy tym przesady. (…) Karci przeciwników poglądów, nie wyklucza mówienia nieprawdy”[6]. Propaganda i agitacja tworzą tutaj niejako dwie strony tego samego medalu.

Cel ogólny propagandy znamy, natomiast możemy wyróżnić (za Oliverem Thomsonem) skategoryzowane cele szczegółowe. Są nimi kategorie: polityczna, religijna, gospodarcza, moralna, społeczna, dyplomatyczna, militarna i dywersyjna [7]. W wielu przypadkach te cele zachodzą na siebie. Dostrzeżemy to, analizując konkretne przykłady.

W niniejszym artykule zajmujemy się propagandą wizualną, która znajduje odzwierciedlenie w plakacie (posterze)[8]. Stanowi on element sztuki wizualnej posługującej się symbolami, które mają mniej lub bardziej ukryte znaczenia.

Wartość komunikacyjna, perswazyjna i manipulacyjna plakatu może zawierać się w dwóch istotnych czynnikach: po pierwsze w formie wyrażanej przez treść i walory plastyczne, a po drugie poprzez sposób prezentacji (umieszczenia)[9]

W okresie, o którym mówimy, plakat stanowił niezwykle silne medium oddziaływujące na masy. Mówiąc o jego atrakcyjności i mocy, zwraca się uwagę na specyfikę umieszczonego na nim przekazu. „Jest on prosty, zazwyczaj jednoznaczny i eksponowany w przestrzeni publicznej. Nie bez znaczenia jest też niekiedy kontrowersyjność i ultymatywność zawartych w nim treści, które siłą symboli do czegoś przekonują, zniechęcają lub utrzymują w określonym postanowieniu”[10].

Zresztą to właśnie w okresie pierwszej wojny światowej (lata 1914–1918) propaganda stała się działalnością profesjonalną, nowoczesną, która według badaczy była jednym z elementów zwycięstwa Ententy. Znaczenie propagandy rozumieli doskonale założyciele Rosji Radzieckiej tworzący specjalny aparat państwowy, który zdecydował później o nazwaniu ZSRR „państwem propagandy”[11].

Przeanalizujmy przykładowe plakaty, próbując dociec ich znaczenia symbolicznego, a także odpowiedzieć na następujące pytania: kto miał stać się ich odbiorcą i jaki był ich cel? Która z przywołanych wcześniej kategorii była realizowana: polityczna, religijna, gospodarcza, moralna, społeczna, dyplomatyczna, militarna czy dywersyjna?

Jak już wcześniej zostało powiedziane, większość plakatów w zespole Towarzystwa Straży Kresowej stanowią postery bolszewickie. Od nich należy zacząć. Zresztą układają się w dość jasną i logiczną opowieść o sowieckim podboju świata.

Plakat 1. zatytułowany jest sloganem, że „Panem świata będzie praca”; ma niewątpliwie znaczenie polityczne i moralne. Przedstawia kulę ziemską z zaznaczonymi lądami, górami i morzami. Na niej umieszczony jest sowiecki młot z sierpem, co symbolizuje sojusz robotniczo-chłopski, zgodny zresztą z hasłem „proletariusze wszystkich krajów łączcie się”. Nad globem świeci słońce, które promienieje na wszystkie strony. Daje wyobrażenie szczęśliwego świata. Po obu stronach kuli ziemskiej siedzą męskie postaci. Jedną z nich jest niewątpliwie osoba wykształcona, pisząca na papierze. Po prawej robotnik. Przyszły świat będzie oazą szczęśliwości, w której wszyscy pracujący zostaną zaspokojeni. Świat obecny nie daje takiej perspektywy. Praca i tylko ludzie pracy na całej kuli ziemskiej to cel, a Rosja Sowiecka będzie źródłem tej zmiany.


 

Plakat 2. mówi o tym, że źródłem zmiany będzie (w świecie idei) myśl Karola Marksa zapisana w jego dziełach. Na plakacie poniżej znajduje się książka z napisem „Karol Marks”, która jest przedstawiona jako „tratwa ratunkowa” czy „łódź ratunkowa” dla wszystkich pozbawionych nadziei. Nie da jej widoczny w tle duży masztowiec, być może symbol „chwiejącego” się w posadach dotychczasowego świata. Tylko płynąc z myślą Marksa, można liczyć na polepszenie losu. Świat przyszłości będzie światem obecnie wykluczonych. Czyż plakat ten nie wyraża swoistej dychotomii ideologicznej? Myśl Marksa zastąpi dotychczasową religię. Jego dzieło jest swoistą „biblią” dla komunistycznego internacjonała.


 

Plakat 3. obrazuje przekonanie, że zmiana na świecie dokona się siłami proletariatu, który pod czerwonym sztandarem symbolizującym krew robotników odmieni panujące stosunki klasowe. Na plakacie wyraźnie widać nawiązanie do Marksowskiej teorii walki klas. Ta toczy się między robotnikami a burżuazją posiadającą środki produkcji. Hasła na plakacie mówią, że „robotnicy zdobędą władzę w Rosji”, „robotnicy zdobędą władzę na świecie”. A zatem celem jest opanowanie całego świata. W prawym dolnym rogu widać elegancko ubranych przedstawicieli klas posiadających i prawosławnego duchownego, którzy uciekają przed proletariacką manifestacją. Świat przyszłości będzie pozbawiony dotychczasowej religii. Plakat nawiązuje do dziedzictwa wielkiego „Października”. 


 

Plakat 4. krzyczy „Na zachodni front. Wszystko dla wojny. Wszystko dla zwycięstwa!”. Zmiana dokona się na drodze rewolucji, na drodze wojny. Widać tu dużą postać robotnika niosącego ogromne pociski, w tle pociąg i wielu proletariuszy ładujących do wagonów dostarczane taczkami worki i amunicję. Na odległym planie kominy fabryk. Można powiedzieć, że cały przemysł i siły ludzkie muszą zostać przestawione na „tory” wojenne. Celem jest front zachodni. Celem rewolucji jest Zachód. Cel militarny ma tu najważniejsze znaczenie. 


 

Plakat 5. „Koś na czas”. Zmiana rewolucyjna ma objąć Rosję i świat. Z plakatu poniżej można jednak wywnioskować, że najpierw należy „ostro” rozmówić się z wrogami wewnętrznymi i najbliższymi zewnętrznymi. Na plakacie widać chłopa, który z wyraźnie zadowoloną miną, szerokim zamachem z użyciem kosy obcina głowę „polskiemu panu” i generałowi Wranglowi. Wrogami rewolucji są więc „biali” reprezentowani przez znienawidzonego arystokratę, pochodzącego z bałtyckich Niemców barona Piotra Wrangla, oraz polscy panowie. Plakat wyraża oczywiście z jednej strony walkę klasową, która toczy się w ramach wojny domowej, ale poprzez wprowadzenie „polskiego pana” symbolicznie wskazuje, z kim należy rozprawić się w następnej kolejności. W odniesieniu do „polskich panów” mamy dychotomię klasową i narodowo-państwową. „Polscy panowie” są białymi, klasowymi wrogami rewolucji, ale jako Polacy są też wrogami narodowymi, etnicznym. Za kwestiami klasowymi, narodowymi kryją się tutaj również kwestie ideologiczne. Jak zauważyła Aleksandra Julia Leinwand, „stereotyp ‘białopolaka’ był zazwyczaj wyposażony w stały zestaw cech. Propagandyści stworzyli czarny wizerunek ‘polskiego pana’ (…) różniący się wyraźnie od innych wrogów RFSRR[12]. ‘Pan’ (lub ‘szlachcic’) zawsze musiał być ‘czarnym charakterem’. Ukazywano go jako człowieka niesympatycznego, wręcz odrażającego, dumnego, wyniosłego, butnego, zarozumiałego, aroganckiego, pełnego pychy, lekkomyślnego, często pijanego, okrutnego (zwłaszcza w relacjach z chłopami), chciwego, nieszczerego, podstępnego. Zarzucano mu skłonność do anarchii i indywidualizmu (traktowanego jako cecha negatywna)”[13]. Przedstawiony na plakacie „polski pan” ma na głowie charakterystyczną czerwoną rogatywkę i nosi czamarę, która, traktowana jak mundur, w powstaniu styczniowym stanowiła uproszczoną formę kontusza szlacheckiego, tyle że bez rozcinanych rękawów. Widoczny kostium jest zatem zarówno szlachecki, jak i polski – narodowy. Wygląd „polskiego pana” nie jest przyjemny: ogromne wąsy, brak uzębienia, wybałuszone oczy…


 

Plakat 6. „Wrangel jeszcze żyje. Dobij go bez litości”. Plakat, który nawołuje do bezlitosnego rozprawienia się z kontrrewolucją. Szczególnie wyeksponowane zostały postać krasnoarmiejca – bijąca siłą i determinacją – i wyciągnięta dłoń „białego” generała, którą należy odciąć.


 

Plakat 7. przedstawia panów-burłaków, którzy holują statek z biało-czerwoną flagą, symbolizujący polskich „interwentów” niosących Rosji Bolszewickiej stryczek i władzę obszarniczo-kapitalistyczną. Wśród tych holujących wyróżnia się oczywiście „polski pan” (w środku), a towarzyszą mu białogwardzista w papasze i kapitalista. Warto zwrócić uwagę na postać grubego księdza katolickiego na statku. Można się domyślać, że Polacy nie tylko wprowadzą ponowny ucisk społeczny, ale narzucą również religię katolicką obcą większości prawosławnego społeczeństwa. Nawet jeśli prawosławie samo w sobie było również wrogiem nowego państwa i jego ustroju.


 

Plakaty 8–9. dowodzą, że „polski pan” jest tematem wielu plakatów sowieckiego agitpropu. Postać buńczucznego, grubego, wąsatego szlachcica, w narodowym kostiumie (tutaj: karmazynowym kontuszu), z szablą i nożem w dłoniach przedstawiona jest niemal jako główny sojusznik kontrrewolucji. Na plakacie poniżej towarzyszą mu rosyjscy kapitalista i obszarnik. Cała trójka wyobrażona jest bez sympatii. Obok nich głównym bohaterem plakatu jest dezerter z armii czerwonej, który robi wrażenie przerażonego. Napis na posterze brzmi: „Dezerter otwiera drogę polskiemu panu. Polski pan wiedzie za sobą rosyjskiego obszarnika i kapitalistę. Obszarnicy i kapitaliści niosą głód i niewolę chłopom i robotnikom. Dezerter – wróg robotników i chłopów”. Dezerter, który otwiera „drzwi do domu”, jest godnym potępienia zdrajcą, podobnie jak obszarnicy i kapitaliści. Do „zdrady” odwołuje się również plakat obok. Tym razem jednak za „polskim panem” idzie rosyjski pomocnik. Chłop nie może o tym zapomnieć.


 

Plakat 10. rozwija motyw „jaśnie wielmożnej Polski” przedstawionej jako różowa świnia domowa, z konfederatką (jako narodowym, szlacheckim okryciem głowy), śliniąca się i trzymająca w racicy kartkę z napisem „granice 1772 roku”. Napis na dole brzmi „świnia, wytresowana w Paryżu”, trzymana na rękach przez „Francję”. Polska jest przedstawiona jako nieczyste (śliniące się) zwierzę wykonujące polecenia Francji. Polska przynależąca do Zachodu jest, jako taka, godna potępienia. 


 

Plakaty 11–12. „Ententa pod maską pokoju”. „Pokój” na świecie to tylko pozory. Ententa przedstawiona jest jako mężczyzna fizycznie wulgarny, z drapieżnymi kłami, wydatnymi wargami i policzkami, wybałuszonymi oczami. Pod delikatną maską kryje się być może burżuazyjny „wampir”, który wypija proletariacką krew. Obok niego znajduje się plakat pokazujący statek z kontrrewolucyjną Francją i jej flagą na maszcie (?). Jednak ten stateczek musi rozbić się o skałę, którą jest Rosja Sowiecka będąca „niewzruszoną fortecą”.


 

Plakat 13. obrazuje wojnę z „burżuazyjną”, „pańską”, „białą” Polską wytresowaną przez „Zachód” (Francję), która wynikała z nakazu walki klasowej mającej na celu niesienie rewolucji komunistycznej na Zachód. Poniższy poster wzywa robotników i chłopów (sowieckich), aby śpieszyli z pomocą swoim braciom – robotnikom i chłopom – krasnoarmiejcom. Widoczny jest tu „polski drapieżnik”, czyli Orzeł Biały, symbolizujący Polskę, umieszczony w jej herbie. Ten orzeł przedstawiony jest jako „białogwardyjski”. Jego szpony wbijają się w odsłoniętą klatkę piersiową rannego żołnierza sowieckiego. 


 

Przejdźmy teraz do kilku polskich plakatów z omawianego okresu.

Plakat 14. mówi o powszechnym obowiązku obrony Ojczyzny. Przedstawia stojących obok siebie, ramię w ramię, zarówno cywilów, jak i żołnierzy. Wśród cywilów mamy chłopa i robotnika. Jest w tym gronie również kobieta, bo obowiązek obrony spoczywa na całym społeczeństwie. Kobieta niesie dwa bochenki chleba: zapewnia wyżywienie, gdy mężczyźni strzelają do wroga. W odróżnieniu od prezentowanych wyżej posterów sowieckich ten nie ma charakteru wykluczającego. Zwraca się do wszystkich zdolnych walczyć, nie pomija nikogo z ideologicznych powodów. Ma bardzo jasną symboliczną wymowę. Cała Polska broni swoich granic przed agresją. Slogan ma również jasną treść: „Nam twierdzą będzie każdy próg”. A zatem będziemy bronić się do końca. Z tyłu, za obrońcami, duża skrzynia z amunicją i pociskami. Przed nimi czerwona przestrzeń, którą zapewne można odczytywać na wiele sposobów.


 

Plakat 15. również odwołuje się do obrony Ojczyzny. Palec wskazuje dyrektywę „Broń Twej Ojczyzny, Rodziny i Chaty”. I dalej: „Oto wróg, który idzie do domu Twojego…”. Ten wróg to kościotrup, który niesie na barkach żołnierza z czapką mającą na otoku gwiazdę Dawida, symbolizuje zatem „żydokomunę”. W tamtych czasach (również później) uważano, że to żydzi są inspiratorami bolszewizmu i to oni zamierzają krzewić go w świecie „ogniem i mieczem”. Kościotrup symbolizuje „mord, głód i śmierć dla Ciebie i dla Twej rodziny. Niesie pożogę i zniszczenie dla Twojej chaty i dobytku… Idzie wydrzeć Ci zagon ojczysty… Idzie kościoły pohańbić…”. To, że chodzi tu o bolszewików, wyjaśnia kolejne zdanie, w którym pojawia się termin „czerezwyczajka”, czyli w skrócie „czeka”. Był to specjalny organ bezpieczeństwa (komisja) w Rosji Sowieckiej stworzony do walki z kontrrewolucją. Plakat nawołuje Polaków do obrony Ojczyzny; obowiązkiem każdego jest stanąć ramię w ramię z żołnierzami.


 

Plakat 16. – w dwóch językach (polskim i rosyjskim) – przestrzega: „Jak nam będzie, kiedy nie będziemy przy Polsce”. Polska jawi się tutaj jako kraj wolny, zamożny, w którym ludzie mają pracę. Bowiem: „Tylko w Polsce jest żelazo i węgiel kamienny na Śląsku – Sól w Wieliczce – Nafta w Borysławiu”, czytamy. Plakat przedstawia cztery sceny, w których bohaterowie narzekają na swoje życie poza granicami Polski. Narzekają dlatego, że w Polsce jest wszystko, czego nie ma w ich kraju. Ponieważ poster został przygotowany również w języku rosyjskim, możemy się domyślać, że tym biednym krajem jest Rosja Sowiecka.


 

Przejdźmy do krótkiego podsumowania przedstawionych plakatów. Mówiąc o propagandzie czy agitpropagandzie w kontekście sowieckim, nie sposób pominąć relacji nadawca-odbiorca. Aby określony przekaz był zrozumiany, musi zostać nadany czy też zakodowany w taki sposób, żeby odbiorca mógł go zdekodować, zrozumieć. Wydaje się, że większość plakatów miała zrozumiałą i jasną wymowę. Trzeba pamiętać, że wówczas wykształcenie i ogólny poziom chłopów i robotników były raczej niskie. Należało zatem posługiwać się jednoznacznymi dla tych kategorii społecznych symbolami[14].

Kontekst powstania i dystrybucji plakatów jest oczywisty – jest nim wojna. Jak zauważył Tomasz Ferenc: „Propaganda wojenna z reguły nie jest wyrafinowana, opiera się na prostej retoryce i na kilku nieustannie powracających motywach. Postery powstające w dobie konfliktów zachęcają do wzmożonego wysiłku społeczeństwa na rzecz zbrojeń, służą do werbowania żołnierzy, ostrzegają przed zewnętrznym i wewnętrznym wrogiem”[15]. Zarówno sowieckie, jak i polskie plakaty zachęcają społeczeństwo do wielkiego wysiłku wojennego. Tyle tylko, że sowieccy propagandziści mieli w planie agresję, której celem było niesienie rewolucji w świat, a polskie nawoływały do obrony kraju przed nią. Rewolucja zagrażała dopiero co odzyskanej, utęsknionej przez pokolenia niepodległości.

Sposób przedstawienia wrogów bolszewizmu jest jednoznacznie negatywny i powracający. Ich postaci ukazane są złowrogo, fizycznie obleśne, w historycznych kostiumach łatwo dających się zidentyfikować. Charakterystyczna jest tutaj osoba „polskiego pana”, szlachcica będącego uosobieniem znienawidzonej Polski, która stoi na drodze zwycięstwa rewolucji. Obok tych negatywnych, wrogich postaci, o wiele większą sympatię u odbiorcy wzbudzają robotnicy i chłopi. Przedstawieni są jako silni, pewni siebie, niosący czerwone sztandary i rozprawiający się z wrogami. To nic, że plakat nawołuje do mordu kapitalistów i obszarników, przecież rewolucja żąda ofiar. Na plakatach przedstawiony jest również wysiłek gospodarczy – fabryki, dymiące kominy, pociągi transportujące broń i amunicję. Osobną kategorię stanowi dezerter, przed którym plakaty sowieckie ostrzegają. To ktoś, kto zdradził, jest zatrwożony w tym, co robi, wpuszczając „polskiego pana” do własnego domu.

Obraz wzmocniony jest sloganami. Często są one krótkie, dobitne, jasno przedstawiające myśl. Czasami dłuższe, jakby objaśniające, dopowiadające.

Sowiecki agitprop odnosi się do swoistej dychotomii, w której mamy dwie skonfliktowane strony. Wydaje się oczywiste, że każda z nich przedstawia samą siebie pozytywnie, a przeciwnika negatywnie. W analizowanych wybranych sowieckich plakatach możemy zwrócić uwagę na wielokrotne dychotomie, jak:

  • dychotomia  czasu, przeszłość symbolizowana przez świat „reakcji” kontra przyszłość, którą przyniesie społeczna rewolucja płynąca z Kraju Rad;
  • dychotomia narodowo-państwowa, Rosja Bolszewicka kontra Polska, Rosja Bolszewicka kontra Francja czy szerzej Rosja Sowiecka kontra Zachód;
  • dychotomia klasowa: klasy pracujące (robotnicy, chłopi) kontra klasy posiadające (burżuazja, szlachta, arystokracja, ziemiaństwo);
  • dychotomia ideologiczna: marksistowsko-leninowska kontra zachodnio-burżuazyjna;
  • dychotomia religijna: pozbawiona religii Rosja Bolszewicka kontra chrześcijaństwo (w różnych jego odłamach – np. rosyjskie prawosławie, polski katolicyzm);
  • dychotomia gospodarcza odnosząca się do własności środków produkcji: świat komunistyczny z własnością wspólną kontra świat kapitalistyczny z własnością prywatną.

Wróćmy jeszcze do celów propagandy, o których była mowa. Celem zasadniczym wszystkich poczynań jest zmiana/wzmocnienie/osłabienie postawy odbiorcy. Postawa to, najogólniej, względnie stała skłonność do pozytywnej lub negatywnej oceny danego obiektu. Ma trzy komponenty: poznawczy (związany z wiedzą o obiekcie), uczuciowy (reakcja emocjonalna) i behawioralny, który znajduje odzwierciedlenie w konkretnych działaniach. Propaganda, nakłaniając odbiorcę do określonej postawy, wpływa na jego stosunek do świata: obcych i swoich.

W kategorii politycznej plakaty miały wzmocnić władzę sowiecką poprzez wskazanie negatywnych cech wroga przy jednoczesnym podkreśleniu sukcesów Rosji Sowieckiej.

W kategorii religijnej oczerniano chrześcijaństwo i duchowieństwo, równocześnie promując ideologię komunistyczną (dzieła Marksa, Engelsa, Lenina).

Kategoria gospodarcza pojawiła się w postaci uwznioślenia „pracy”, która miała dać szczęście proletariuszom. Z kolei w polskim plakacie położono nacisk na znaczenie surowców naturalnych i gospodarki kraju.

Kategoria moralna pojawiała się zarówno w kontekście celów politycznych, religijnych, jak i gospodarczych. Z plakatu sowieckiego wyziera nowa ludzkość z nowym światem i z nowym człowiekiem. Podkreśla się walkę z uciskiem społecznym (jednak z promocją przemocy), wskazując lepsze jutro. W plakacie polskim na plan pierwszy wysuwa się postulat moralny obrony zagrożonej Ojczyzny.

Kategoria społeczna pojawia się w kontekście walki klas i budowy nowego świata opartego na ideologii komunistycznej.

Kategoria militarna jest oczywista, bo plakat nawołuje do rewolucji społecznej i wojny, zarówno zaczepnej (bolszewicy), jak i obronnej (Polacy).

To, co uderza, to fakt, że sowieckie plakaty – analizowane wspólnie – układają się w opowieść o bolszewickim podboju świata.

Na zakończenie jeszcze jeden radziecki poster wymownie podkreślający znaczenie agitpropu. „Dzień sowieckiej propagandy – wiedza wszystkim”.

Plakat nie pozostawia wątpliwości, że tworzące się nowe państwo sowieckie było „państwem propagandy”. Doświadczyły jej potem wszystkie kraje, które dostały się pod jego panowanie.

dr Leszek S. Zakrzewski

Doktor nauk humanistycznych, socjolog, starszy archiwista w Archiwum Akt Nowych, autor książek i artykułów z zakresu socjologii, historii i etyki.


[1]Zob.: AAN, Towarzystwo Straży Kresowej w Warszawie, sygn. 551 pod nazwą Plakaty, komunikaty prasowe i ulotki. Cały zespół archiwalny obejmuje 662 jednostki. Należy dodać, że tematem wykorzystania plakatu w konflikcie polsko-radzieckim zajmował się Waldemar Dymarczyk w artykule pt. Hej! Kto Polak na bagnety kontra Obronimy zdobycze Października. Polskie i radzieckie plakaty wojenne – próba zrozumienia, (w): Socjologia wizualna w praktyce: plakat jako narzędzie propagandy wojennej, zbiór tekstów pod red. Tomasza Ferenca, Waldemara Dymarczyka i Piotra Chomczyńskiego, Łódź 2011, s. 19–54. Autor przeanalizował 57 plakatów, ale nie pochodzących z zasobu Archiwum Akt Nowych. Jedynie cztery, z tych poddanych analizie, są tożsame z omówionymi przeze mnie w niniejszym rozdziale.
[2]Szerzej o Towarzystwie Straży Kresowej w artykule Joanny Gierowskiej-Kałłaur Straż Kresowa wobec kwestii białoruskiej, (w): „Studia z Dziejów Rosji i Europy Środkowo-Wschodniej”. Patrz: http://rcin.org.pl/Content/44885/WA303_57266_A453-SzDR-R-44_Gierowska.pdf (dostęp 05.03.2020).
[3]K. Wojcik, Public Relations od A do Z, tom I, Warszawa 2001, s. 134; B. Dobek-Ostrowska, J. Fras, B. Ociepka, Teoria i praktyka propagandy, Wrocław 1999, s. 11.
[4]Cyt. za: O. Thomson, Historia propagandy, Warszawa 2001, s. 10.
[5]A. Pratkanis, E. Aronson, Wiek propagandy: używanie i nadużywanie perswazji na co dzień, Warszawa 2004, s. 17.
[6]Wojcik, op. cit., s. 136.
[7]Thomson, op. cit., s. 17–25.
[8]W literaturze naukowej stosuje się również anglojęzyczny termin poster na oznaczenie plakatu.
[9]Wojcik, op. cit., s. 630.
[10]Wstęp: wojna, obraz, propaganda, (w): Wojna, obraz, propaganda: socjologiczna analiza plakatów wojennych, zbiór tekstów pod red. Tomasza Ferenca, Waldemara Dymarczyka i Piotra Chomczyńskiego, Łódź 2014, s. 7.
[11]A. J. Leinwand, Czerwonym młotem w Orła Białego. Propaganda sowiecka w wojnie z Polską 1919–1920, Warszawa 2008, s. 10–11.
[12]RFSRR, czyli: Rosyjska Federacyjna Socjalistyczna Republika Radziecka.
[13]Leinwand, op. cit., s. 274–275.
[14]O komunikowaniu w propagandzie zob.: B. Dobek-Ostrowska, J. Fras, B. Ociepka, Teoria i praktyka propagandy, Wrocław 1999, s. 7–11.
[15]T. Ferenc, ’I want you…’ i ’We can do it’ – szkic do analizy kulturowych transformacji plakatów wojennych, (w): Wojna, obraz, propaganda, s. 132.


BIBLIOGRAFIA

  • Archiwa:

• Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Towarzystwo Straży Kresowej w Warszawie, sygn. 551 pod nazwą Plakaty, komunikaty prasowe i ulotki.

  • Książki i artykuły:

• Dobek-Ostrowska Bogusława, Fras Janina, Ociepka Beata, Teoria i praktyka propagandy, Wrocław 1999
• Gierowska-Kałłaur Joanna, Straż Kresowa wobec kwestii białoruskiej, (w): „Studia z Dziejów Rosji i Europy Środkowo-Wschodniej” http://rcin.org.pl/Content/44885/WA303_57266_A453-SzDR-R-44_Gierowska.pdf (dostęp 05.03.2020)
• Leinwand Aleksandra Julia, Czerwonym młotem w Orła Białego. Propaganda sowiecka w wojnie z Polską 1919–1920, Warszawa 2008
• Pratkanis Anthony, Aronson Elliot, Wiek propagandy: używanie i nadużywanie perswazji na co dzień, Warszawa 2004
• Thomson Oliver, Historia propagandy, Warszawa 2001
• Wojcik Krystyna, Public Relations od A do Z, tom I, Warszawa 2001
Socjologia wizualna w praktyce: plakat jako narzędzie propagandy wojennej, zbiór tekstów pod red. Tomasza Ferenca, Waldemara Dymarczyka i Piotra Chomczyńskiego, Łódź 2011
Wojna, obraz, propaganda: socjologiczna analiza plakatów wojennych, zbiór tekstów pod red. Tomasza Ferenca, Waldemara Dymarczyka i Piotra Chomczyńskiego, Łódź 2014